Rodzinne pielesze.

Najbardziej w starych pościelach urzekają mnie wyhaftowane inicjały. To takie romantyczne. Następnie to troczki i te cudowne guziki obciągane tkaniną. Mnie się trafiła piękna poduszka z moimi inicjałami i przepięknym haftem. Na dodatek w cudownym  odcieniu naturalnego lnu lekko rozjaśnionego.
Natomiast chusteczki są tak lekkie jak piórko. Niektóre obrabiała szydełkiem moja babcia. Ciesze sie z tych skarbów.

















 Do miłego

3 komentarze:

  1. Anonimowy08:35

    I to są prawdziwe skarby!!!!!!
    Pozdrawiam, ściskam i ... czekam!
    L

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem, że jesteś zadowolony z tych skarbów .... gdybym był. NIESAMOWITE piękne: O) Szkoda, że ​​nie zrobiłem i uczyniły nawet ... Ale będę trzymać się norweskim stroju pierwszy. Jest bardzo wymagający, a, O)
    Wiele pięknych, jak wziąć się tutaj ..
    MineBlom

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałości! Uwielbiam takie stare koronki i wzory haftów - są tak precyzyjne i delikatne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny i zapraszam.