Len cudowny na wszystko:)

Jak się okazuje wszystkie części tej rośliny wykorzystuje się w przemyśle.  Jedynym odpadem są pyły produkcyjne .Len jest rośliną włóknistą i nie ścina się jej tylko wyrywa z korzeniami. Produkuje się z niej przędze czesankowe i zgrzebne, olej oraz  pokost. Odpady wykorzystuje się do produkcji płyt wiórowych, papieru oraz materiału termo izolacyjnego. Jako przydomowy ogrodnik dodam, że len absorbuje metale ciężkie z gleby. To niezły wynik jak na jedną delikatną roślinkę. A wracając do tkanin lnianych to miałam kiedyś w ręku stare grube lniane prześcieradło  jednak w dotyku było jak jedwab a jednocześnie bardzo mięciutkie. Prawdopodobnie ilość prań spowodowała tak cudowną fakturę. Tak więc okazyjnie zakupiłam beleczki  starego lnu tkanego ręcznie i będę prać, prać , prać...



















 q

13 komentarzy:

  1. Wszechstronna roślina, a do tego jaka piękna...te błękitne kwiaty :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Ci zazdroszczę tego lnu, gdybyś chciała trochę odsprzedać to ja bardzo chętnie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę pamiętać, czasem się trafia a kasa zainwestowana w inne rzeczy ale warto wziąć dla kogoś. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj
    Nadrobiłam wczorajszego posta i jestem pod wrażeniem a dzisiaj tyle tego lnu może zdradź co z tego powstanie:)
    Miłej niedzieli Ilona

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam takie prześcieradło i lniany obrus.Uważam,że pracowanie tego to powinno być za jakąś karę.Len sieje na kwiaty i suszki nie wiedziałam o absorbowaniu metali ciężkich, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. A w dodatku jako roślina przecudnie w ogrodzie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ilono, nie mam planów co do tych beleczek, lubię len w oknach i na stole. Musi odleżeć swoje:)
    P.S. ale raczej go nie prasuję , lubię te pogniecenia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy08:09

    Len piękności!!!!
    L

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam len a szczególnie taki stary ręcznie tkany z lekkimi nierównościami.
    cudo i unikat

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj ten len...miałam taką beleczkę o babci - sama go tkała... ale już się rozszedł :-( na hafty
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. ja się tu podpisuję pod zachwytami koleżanek nad lnem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. hihi ja też zazdroszczę takiego okazyjnego zakupu ;)) ale szczęściara z Ciebie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle lnu! Ależ Ci zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny i zapraszam.