Na jesienne długie wieczory...






źródło: homewarming

Smacznego   


8 komentarzy:

  1. oj tak!!! chcę, chcę, chcę!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy21:39

    Oj Mery! Znęcasz cię nad nami - podglądaczami!!!!!!
    L

    OdpowiedzUsuń
  3. :):) Kochana Lucy , przyjeżdżaj coś upiekę, wypijemy kaweczkę.....

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej. to mi narobiłaś ochoty. ja uwielbiam takie słodkości - szczególnie po niedozwolonej 22:00 :) smakuje mi jakoś wtedy wszystko lepiej, słodziej - pyszniej po prostu...
    ale zdjecia sa mega inspirujące i takie smakowite...ahhh :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie, że też po 22 wszystko lepiej smakuje. Też nie mogłam się oprzeć tym zdjęciom, no i ten ruch powoduje ,że się chce lecieć do kuchni i od razu gotować:):)
    Dziękuję za odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ pyszności !!! W sam raz na wspólne, aktywne i kreatywne popołudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a jaki przepis? Proporcje?! Bo co to widzę, jak niby też, ale ile? oto jest pytanie :] no i oczywiście w jakiej tem i jak długo :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny i zapraszam.