Wędrówka w nieznane


















s

5 komentarzy:

  1. smutno tylko, że te miejsca marnieją...

    OdpowiedzUsuń
  2. Marnieją, marnieją - zauważyłyście, że pod kapliczkami coraz mniej (często nie ma nikogo ) ludzi na majowych modlitwach?

    OdpowiedzUsuń
  3. Aga u nas w okolicy jeszcze raczej odbywają się majówki i to nawet często, ale właśnie obiecałam sobie takie majówki popstrykać - to będą fajne zdjęcia. Ale tak jak pisze JO niektóre marnieją , aż żal. W większości tych miejsc jest taka magia aż się nie chce odchodzić jak człowiek zacznie rozważania :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kapliczki, krzyże przydrożne. Na Podlasiu na szczęście sporo jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy07:48

    Kapliczki są przeurokliwe, ale ja czekam na bezę:)
    L

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny i zapraszam.