Jak trafić na błogosławiony kurs.

Jakiś czas temu ( dosyć dawno)  buszując po necie znalazłam bardzo szaloną i kreatywną kobietę.
 Ale jak to u mnie bywa zapisywanie stron nie ma sensu ponieważ 
i tak giną one w w przepastnym folderze ulubione.
 I oto na kilka tygodni temu strona a raczej blog "cudem" ukazał się na moim ekranie.
 Nawet przez myśl mi nie przeszło ,że w niedługim czasie będę gościła u tej wspaniałej 
Bo własnie kilka dni temu miałam okazję nauczyć się 
barwienia i druku eksperymentalnego tkanin .
Wszystko to za sprawą Ewy , która mnie namówiła na ten cudowny weekend. 
 Było super . 
Tytułu nie wyjaśniam bo znajdziecie go na stronie Beaty:)

A wszystko zaczęło się w pięknych okolicznościach przyrody.. niepowtarzalnych....





















Na dobry początek ...




Każdy skrawek tkaniny stawał się piękny :)




A tak się tworzą rzeczy niepowtarzalne...








 Moje własnoręczne ścineczki:)





Oto ziemia widziana z kosmosu :) czyli moja poduszka






























Do miłego   











6 komentarzy:

  1. No na tej lampie to miodzio się haft prezentuje . A jak wyszedł welurek? Przejścia ma?i półtony ?
    Usciski
    B

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy08:24

    Widać, że to był super kurs!!!
    Całuski!
    L

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne tęcze Ci się namalowały na materiałach.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemnie u ciebie na pewno będę wpadać częściej zapraszam również do siebie http://ewelloves.blogspot.com/ POZDRAWIAM :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudne te kolorki wychodza :) Mnie najbardziej przypadly do gustu wzory w fuksjowym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne farbowane dodatki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny i zapraszam.